Studiowanie architektury w Poznaniu - jak wygląda I rok.

Studiowanie architektury – jak wygląda I rok na Politechnice Poznańskiej

Jak wszędzie, studiowanie architektury – pierwszy rok studiów (w sumie każdych) to okres, gdzie musisz pokazać charakter i nie dać się zniechęcić. Oczywiście, jeśli nie jesteś pewien czy architektura jest dla Ciebie, zastanów się kilka razy. Prowadzący profesorowie na pewno będą chcieli sprawdzić, czy się nadajesz i czy wytrzymasz presję.

Le Corbusier dzieła i idee

Nie zabraknie typowych żarcików o marnych zarobkach architekta i o tym, jak niewiele osób w ogóle nimi zostanie. Jeśli wiesz, co chcesz w życiu robić, nie możesz się poddawać po takich tekstach. Poniżej znajdziesz wskazówki i opis, co Cię może czekać na poszczególnych przedmiotach.

Mam nadzieję, że dzięki nim będzie Ci łatwiej przejść przez pierwszy rok z podniesioną głową!

Lista przedmiotów na architekturze na Politechnice Poznańskiej:

  • Podstawy projektowania architektonicznego
  • Geometria wykreślna z elementami matematyki
  • Budownictwo ogólne
  • Materiałoznawstwo
  • Historia architektury
  • Mechanika
  • Matematyka
  • Rysunek, malarstwo, rzeźba
  • Teoria kompozycji
  • Język angielski

Podstawy projektowania architektonicznego

W I semestrze wykłady dotyczyły tematu ćwiczeń z projektowania architektonicznego. Prowadzący pokazywał na przykładach różnych miast, jak powinno się zakomponować np. małą architekturę. W II semestrze omawialiśmy mieszkanie, jego strefy, ciągi komunikacyjne oraz każde z pomieszczeń osobno (łazienka, kuchnia itd.). Obydwa semestry zakończyły się egzaminem.

Ćwiczenia powinny trwać 2 godz. 15 min, ale trwają zdecydowanie krócej. Niczym się nie różnią od konsultacji. Każdy po kolei przychodzi do prowadzącego i konsultuje to, co zrobił sam w domu. Tematem w I semestrze była kompozycja przestrzenna w kontekście. Dostaliśmy mapki małych działek. Po analizie zieleni, terenu, komunikacji, hałasu itp. naszym zadaniem było zaprojektować jakąś kompozycję, a w II semestrze zaprojektować mieszkanie.

Geometria wykreślna 

Zarówno na wykładach, jak i ćwiczeniach, prowadzący rysował na tablicy, a my ledwo nadążaliśmy. Jeżeli spadł ci ołówek na ziemię, po podniesieniu go już nie wiedziałeś, co się wydarzyło na tablicy. Prowadzący był już lata świetlne przed Tobą.
Zaliczeniem ćwiczeń były 3 kolokwia i 2 arkusze, a wykładów – egzamin.


Mechanika

Wykłady raczej nie przyciągnęły dużej ilości studentów. Mogło to wynikać z dosyć zawiłego materiału, który był omawiany na szybko i w niezrozumiały sposób. Na koniec wykładów odbył się egzamin.
Na ćwiczeniach było podobnie jak na geometrii – problemem było przepisywanie wszystkiego na czas z tablicy, a co dopiero zrozumienie tematu.
Wykłady i ćwiczenia trwały dwa semestry.


Historia architektury powszechnej – HAP

W pierwszym semestrze wykłady były prowadzone szybko, ale tak, aby każdy zdążył zrobić notatki. Na slajdach były głównie zdjęcia.

W drugim semestrze zmieniła się prowadząca i wyglądało to zupełnie inaczej. Pani prof. mówiła z prędkością światła i tak samo szybko przełączała slajdy. Studenci przychodzili tylko robić zdjęcia slajdów, aby potem moc w domu zrobić notatki.
Zaliczeniem był egzamin.

Budownictwo

Zajęcia te były ciekawsze w drugim semestrze – prowadziła je świetna pani konstruktor, która „zna się na rzeczy”. Do zagadnień z wykładów przytaczała historie z życia, co było bardzo ciekawe. Był nawet pomysł, by wyjść na budowę, jednak przez problemy organizacyjne nie odbyło się. W pierwszym semestrze na wykładach poznawaliśmy podstawowe rzeczy z zakresu projektu budowlanego: przekroje, rzuty itd. Oba semestry zakończyły się egzaminem


Rysunek, malarstwo

Wykłady odbywały się rzadko – planowo co dwa tygodnie, a prowadząca często się po prostu nie pojawiała. Omawialiśmy budowę oka, pokrótce historie malarstwa, złudzenia optyczne itd.
Ćwiczenia w pierwszym semestrze były co dwa tygodnie po 3 godz., a tematem była martwa natura ołówkiem. W drugim semestrze ćwiczenia odbywały się co tydzień po 2 godz.. Tematem również była martwa natura, ale tym razem najpierw węglem, a potem farbą akrylową.
Prowadzący częściej zwracał uwagę na przestrzeń na rysunkach niż na perspektywę czy proporcje.

Język angielski

Zakres materiału obejmował matematykę, geometrię, grafy i starożytność. Zaczęliśmy od drugiego semestru. Na zajęciach omawialiśmy teksty i tłumaczyliśmy słówka oraz robiliśmy ćwiczenia ze słownictwa. Niestety nie było gramatyki oraz własnych wypowiedzi. W programie były również prezentacje, ale niestety moja grupę to ominęło.

Lee Corbusier dzieła i idee


Wychowanie fizyczne

Dużo lepsze niż w szkole. Wybieraliśmy sobie dyscyplinę z pośród wielu podanych (po pierwszym semestrze można było się przenieść na inną dyscyplinę). Prowadzący ćwiczą razem z nami, czasem dodając ciekawostki o działaniu organizmu, mięśni itp. Żałuję, że W-F jest tylko na pierwszym semestrze.

Materiałoznawstwo

Było tylko w pierwszym semestrze i kończyło się egzaminem. Każdy dostał parę obiektów i musiał dobrać odpowiednie materiały, np. dworzec PKP (drzwi, podłoga, ściany itd.).
Wykłady były przyjemne, ponieważ prowadził je starszy profesor, który przytaczał anegdotki z życia i pracy .

Matematyka

Prowadzący wolał dopytywać, kto skąd jest i do jakiego LO chodził niż rzeczywiście prowadzić wykład. Niewiele osób cokolwiek rozumiało z wykładów i ćwiczeń, które obydwie grupy miały niestety z tym prowadzącym. Na koniec był egzamin.

Teoria kompozycji

Jest to przedmiot, który teraz przywrócono po ponad 25 latach.
Na wykładach omawialiśmy m. in. liternictwo, logo, kompozycje i wiele innych. Sam zamysł tego przedmiotu jest słuszny i ciekawy, ale niestety przez fatalną organizację (a właściwie jej brak) nie znam osoby, która powiedziałaby coś dobrego o tym przedmiocie. Wykładowca monotonnym głosem czyta własne slajdy – to nie wzbudza zainteresowania w studentach.

Na ćwiczeniach ocenia się prace wykonane pod temat z poprzedzającego je wykładu. Na początku prędkość oceniania zniechęca – od 15:00 do 21:00. Nawet jeśli jest się ocenionym na początku zajęć, trzeba było czekać do samego końca, żeby wpisać się na listę.

Prace można było poprawiać w nieskończoność na wyższą ocenę. Nikt tego raczej nie robił, ponieważ prowadzący często zapominał, czego wymagał wcześniej i nieraz okazywało się, że praca z naniesionymi poprawkami była gorsza niż ta przed konsultacją z prowadzącym.
Komisja składała się z 6 osób. Później podzieliła się ona na dwie komisje, aby przyspieszyć ocenę, ale niestety przez to każda z nich oceniała według swoich kryteriów. Zaliczeniem był egzamin ustny.

Plener rysunkowy

Trwa 2 tygodnie kalendarzowe (z wyjątkiem niedziel).
Codziennie spotykaliśmy się gdzieś na mieście (każdy prowadzący mniej więcej miał swój rejon, który często wybiega poza Poznań) i konsultowaliśmy rysunki zrobione w domu. Najpierw ołówek/węgiel/sepia itp., potem kolor: pastele, akryle, akwarele, oleje itd. Plener kończy się przeglądem prac. Niestety nie rysujemy w plenerze tak, jak to być powinno.

Aby łatwiej było przejść przez te wszystkie przedmioty, najlepiej działać wspólnie. Wszyscy studenci jadą na jednym wózku (wbrew temu, co niektórzy mówią i myślą) i możecie sobie nawzajem bardzo ułatwić (lub utrudnić) życie. Kluczem udanych i przyjemnych studiów jest współpraca z kolegami. Jeśli zamierzacie ze sobą rywalizować (w negatywnym znaczeniu tego słowa), to czeka was bardzo długie 5 lat…

Przy okazji, zobacz jeszcze:

I rok architektury w Gdańsku – jak tam wygląda studiowanie?
Studia architektoniczne w Dani?
Filmy o architektach – zobacz!