Jak zacząć rysować?

Od czego zacząć rysować – przykłady.

Standardowe pytanie większości ludzi – od czego zacząć rysować. Niby jest to wytłumaczone. Zacznij od tego co lubisz rysować albo od perspektywy, od martwej natury! Szkoły rysunku mają swoje harmonogramy, uczelnie mają swoje plany i lekcje. I wiesz co? Mam magiczną odpowiedź na to…to zależy. W artykule Nauka rysowania dla początkujących pisałem o tym, że jest to proces. Dość długi i męczący, bo trwa do końca życia…tiaaa

Może wyróżnić kilka przykładów, harmonogramów od czego zacząć naukę rysowania:

  1. Od człowieka/anatomii
  2. Od martwej natury
  3. Od perspektywy
  4. Od kompozycji

Wszystko opiszę na podstawie zajęć w naszej szkole rysunku. Jak to się rozkładało, kiedy ludzie zaczynali we wrześniu od martwej natury i tych co zaczynali od perspektywy czy postaci. Jakie są różnice między nimi, bo to dość ciekawe. Co roku robimy podsumowania u siebie, co można zmienić i jak to uregulować, aby nikt nie czuł się wrzucony na głęboką wodę, aby zaraz potem zrezygnować w ogóle z rysunku.

1.Nauka rysunku od postaci/człowieka

Nie żebym był skrajny (czasem jestem), ale to najgłupszy pomysł, od którego można zacząć naukę rysowania. I zarazem najlepszy, o ile wytrzymasz psychicznie ten paździerz, który wychodzi na początku.

Człowiek jest jednym z trudniejszych tematów do rysowania.

Mnogość rzeczy, które musisz znać i czuć by on wyszedł poprawnie jest potworna:

  • układ kostny – musisz go trochę znać, by wiedzieć co się nie łamie i jakie ma proporcje, łamanie tego na rysunku daje radioaktywne efekty w postaci pokaźnych mutacji 😀
  • mięśnie – skąd dokąd idą i za co odpowiadają, przydaje się do dynamicznych póz, aby człowiek nie wyglądał jak manekin nabity na pal,
  • perspektywa – choć troszkę, aby dobrze rozłożyć dynamiczne pozy w przestrzeni, nogi, ręce – w skrótach perspektywicznych!
  • bryły – jak chcesz cieniować, to bez tego ani rusz, cienie to nie miejsca ciemne, a światło jasne, jakby to się mogło wydawać,

Weź tu narysuj postać poprawnie, patrz ile tego jest! Bez ogarnięcia poszczególnych rzeczy jest to słabo możliwe.

2. Nauka rysunku do martwej natury

Większość szkół rysunku zaczyna od tego tematu. Nie dziw, bo jest w miarę prosty. Pomylisz proporcje? nie szkodzi, kubek mógłby być x2 większy niż butelka, kto to będzie wiedział? Perspektywa krzywa? Nie szkodzi, poprawi się, nic tu śmiesznego. Cienie jakoś dziwnie wyglądają? Też problemu nie ma, da się poprawić, zarysować, wymazać i ujmy na honorze nie ma.

Martwa natura jest relatywnie prosta, mniej wymagająca, onieśmielająca. Zepsucie rysunku martwej natury nie niszczy nam psychy, nie porzucimy tak szybko nauki rysowania.

Motywacja, energia i pasja za to tak, ale co tam – W WARSZTAT WIERZYMY!

Sama martwa natura ma to do siebie, że uczy podstaw. Od zera możesz wykorzystać perspektywę, światłocień i proporcje. Na czymś co jest stałe, nie rusza się i poprawki są łatwe do wprowadzenia, bo widać, że dana bryła się  nie zgadza. Rzeczy na martwej zazwyczaj są prostymi bryłami, nie jakieś rozbudowane jak głowa czy klatka piersiowa z dziesiątkami mięśni do garnięcia. Martwa natura uczy postrzegania wszystkiego w bryłach, przestrzennie i wygodnie jest korygować na bieżąco.

Jednak! By wyszła ona dobrze, musisz znać podstawy:

  • perspektywy – nie mowię, geometrię wykreślną, ale podstawy – co to jest i po co
  • bryły – budowę ich i przestrzeń
  • światłocień – mały wykład na temat skąd są cienie i jak walor się buduje
  • kompozycja – no bez tego, wszystko wyjdzie Ci brzydko

Weź tu narysuj martwą naturę dobrze, patrz ile tego jest! Bez ogarnięcia poszczególnych rzeczy jest to mniej możliwe.

3. Nauka rysunku od perspektywy

Część szkół rysunku zaczyna od tego tematu i to też bardzo dobra droga. Wtedy lepiej rozumiesz przestrzeń, która Cię otacza i będziesz wiedział/a od czego zacząć każdy rysunek. Martwa natura od razu wygląda lepiej, ma więcej przestrzeni, głębi. Szybciej załapiesz linie horyzontu, perspektywę wszystkich elementów. Nagle po poznaniu tajników tej magicznej rzeczy, wszystko co masz w głowie będzie łatwiejsze do narysowania. Wnętrze pokoju? Pikuś! Park, tłum ludzi i miasto w tle? No problemo! Bazę kosmiczną? Proszę bardzo!

Jest jeden minus tego, jednak. Jeśli zaczniesz naukę od perspektywy, to dość często zdarzało się naszym uczniom nie widzieć tej przestrzeni, którą rysujemy. Nie widzą odniesienia do rzeczywistości i te wszystkie linie, punkty wydają się być jak na matmie granice i pochodne. Nic nie mówią. Sporo osób, po pierwszych zajęciach ever, trafiając na perspektywę rezygnowały z nauki rysunku niestety.

Dlatego rysując na początku martwą naturę, łatwiej się przyzwyczaić do wszystkiego i potem odnieść to do tematu perspektywy. 

4.Nauka rysunku od kompozycji

Od tego chyba nikt nie zaczyna nauki rysowania, w sumie nie wiem czemu. Na początku jest to pobieżnie tłumaczone jedynie. Taki porządny wykład z kompozycji pokazuje do czego zacząć rysunek, by w ogóle dobrze on wyglądał. Rozkład elementów, ich „system” układania na kartce, pracy jest ogromnie ważny. Bez zasad kompozycji, wszystko co zrobisz, nawet z milionem godzin może okazać się klapą, bo kompozycja będzie niszczyła efekt. Będzie denerwujący efekt.

Ale! Jak robiłem parę razy taki 90min wykład na temat kompozycji, jej zasad i celu. Dla osób, którzy są 2-3 raz na zajęciach, taki wykład brzmi bardziej  jak „Wingardium leviosaaaaa, nie leviosaa!”. Mało kto ogarnia to za pierwszym razem, za dużo magii na jeden raz. Z kolei znowu, rysując już trochę, czegokolwiek – wykład z kompozycji daje więcej.

…więc od czego zacząć rysować?

Wrócę do początku artykułu, to zależy. Rysunek i jego nauka to proces, gdzie z czasem zaczynamy rozumieć pewne rzeczy, pomimo iż stosujemy je lub rysujemy już kilka miesięcy. Pamiętam jak rozmawialiśmy z Małgorzatą Popinigis, która powiedziała, że dopiero teraz, jak prowadzi zajęcia na ASP z profesorami, rozumie co oni tłumaczą. Dopiero po pewnym czasie, ćwiczeń, czytaniu, zdobywaniu doświadczenia zaczynamy rozumieć dokładnie o co chodzi w kompozycji, perspektywie czy anatomii.

Od czego zacząć rysować – zacznij od martwej, ale nie katuj się nią. Jest zbyt nudna by ją studiować lata 😛 ( ja wytrzymuję miesiąc, może…). Ważne byś się skupił na podstawach. Rysując coś skup się na jednej rzeczy, którą chcesz ćwiczyć i ją ćwicz. Szybko, dużo i bez detalu. On jest najmniej potrzebny przy nauce rysunku.

Warto poczytać też:

Jak rysować drzewo liściaste.

Jak dostać się na ASP?

Tydzień ćwiczeń podstaw rysunku!